 |
AKT CZWARTY
SCENA PIERWSZA
W ciemnej jaskini swoje czary odprawiają 3 czarownice. Mają pośrodku
kocioł z wrzątkiem i wrzucają do niego jad zbójców, zaropiałą
ropuchę, węża bagnistego, psi pysk, puch nietoperza, żądło żmii, łeb
jaszczurki, lot sowy i szczurzy ogon, trzecia czarownica dorzuca ząb
wilka, łuskę smoka, sok z mumii, kiszkę i ślinę rekina, cykutę,
język bluźniącego Żyda, koźlą żółć, nos Turka, włos Tatara i
wnętrzności padniętej tygrysicy. Wszystko to gotuje się w kotle.
Wspólnie z Hekate czarują. Zapraszają do siebie Makbeta. Król
pragnie znać przyszłość oraz zwierzchników czarownic. Ukazuje się
Głowa w hełmie. Ostrzega Makbeta przed tanem Fajf i znika. Pojawia
się duch zakrwawionego Dziecka, jeszcze potężniejszy niż poprzedni.
Mówi królowi, iż człowiek zrodzony z kobiety nic mu nie może zrobić.
Znika. Pojawia się duch Dziecka w koronie z gałęzią w ręce. Mówi
Makbetowi, iż póki las Birnam nie będzie walczył przeciwko niemu,
nie ma się czego bać.
Znika.
Makbet chce wiedzieć jeszcze, czy potomkowie Banka będą rządzić
krajem? Czarownice nie chcą odpowiedzieć. W tym momencie ukazuje się
ośmiu królów i przechodzi obok Makbeta, a za nimi trzymającym
zwierciadło w ręku, szedł Banko. Czarownice tańczą.
Lennox oznajmia królowi, iż przybyli dwaj rycerze z wieścią, iż
Makduf zbiegł do Anglii. Makbet chce napaść zamek Makdufa w Fajf i
zabić całą jego rodzinę.
SCENA DRUGA
W Fajf Lady Makduf rozmawiała Rosse, jak zachował się Makduf. Lady
nie zgadza się z decyzją o ucieczce z kraju. Rosse tłumaczy, iż był
on zmuszony. Ale kobieta jest oburzona faktem pozostawienia jej i
ich synka na pastwę losu. Rosse uspokaja ją. Makduf jest bardzo
mądrym człowiekiem i wkrótce pojawi się w Fajf. Synek pyta o ojca, a
lady Makduf ze złością powtarza, iż jest sierotą. Synek pyta, czy
matka weźmie sobie innego męża. Ona jest w stanie kupić sobie z 50
mężów na targu. Nazywa męża zdrajcą.
Przybywa nieznajomy posłaniec, który ostrzega lady przed
niebezpieczeństwem pozostawania w Fajf. Po jego wyjściu niebawem
wpadają do sali dwaj mordercy i zabijają chłopca. Lady Makduf udaje
się uciec.
SCENA TRZECIA
Scena rozgrywa się w Anglii. W pałacu królewskim
Malkolm i Makduf
rozpaczają nad swoim losem wygnańców, a także nad losem bliskich
pozostawionych daleko w Szkocji. Wiedzą o śmierci synka Makdufa,
który traci nadzieję na powrót. Malkolm obiecuje, iż nie spocznie,
aż nie pozwoli zatknąć głowy Makbeta na ostrzu Makdufa. Król Anglii
darował mu już kilka tysięcy wojowników. Malkolm nie wierzy, iż
zabicie Makbeta polepszy sytuację ludu. Po nim władzę ma przejąć on,
Malkolm, a nie jest najlepszym władcą.
Zdaniem Makdufa nie ma większego ciemiężyciela niż Makbet. Malkolm
nazywa Makbeta nie inaczej jak przymiotnikami: „krwawy, gwałtowny,
złośliwy, Fałszywy, chytry, drapieżny, wszeteczny, pełen wszelkiego
rodzaju ohydy, noszącej znaną nazwę” , ale dodaje: „moja rozpusta
nie ma granic”. Makduf pociesza go, że chuć i popęd do płci pięknej
to nie najgorsza z wad. Malkolm mówi o sobie, iż jest tez bardzo
chciwy, dlatego mordowałby szlachtę i gnębił naród. Zdaniem Makdufa
ta wada nie jest najgorszą przy wielu zaletach. Malkolm krytycznie
twierdzi, iż nie posiada zalet. Sprawiedliwość, prawość,
Umiarkowanie, łaskawość, wspaniałość, stałość, uprzejmość,
pobożność, cierpliwość i inne zalety są mu obce. Makduf rozpacza w
takim razie nad losami Szkocji. Człowiek o takich wadach, jakie
wymienił Malkolm, nie jest godny nawet żyć, a co dopiero rządzić i
królować. Malkolm nie mówił poważnie o swoich wadach, chciał tylko
sprawdzić reakcję Makdufa.
Lekarz oznajmia im, iż król niebawem wyzdrowieje. Czekają na niego
biedacy, których dotykiem leczy. Ma też moc przepowiadania
przyszłości i inne.
Przybywa Rosse i oznajmia, iż życie w Szkocji jest nie do
zniesienia. Zmienia się też na gorsze z każdą chwilą. Makduf nalega,
aby Malkolm maszerował do Szkocji. Zapewne wielu przyłączy się do
niego z powodu ucisku Makbeta. Malkolm idzie na czele 10 tys. wojska
z najlepszym wodzem chrześcijaństwa Siwardem. Rosse opowiada o
wzięciu Fajf przez wojska Makbeta i wymordowaniu rodziny i służby.
Malkolm doradza zemstę, ale Makduf bardzo cierpi. Idą razem do
króla.
|
|